• Leszek Mańkowski

Przemówienie Stefana Gnysia na uroczystości odsłonięcia tablicy poświęconej Jego Ojcu i kpt Medwecki

17 listopada 2018 roku Stefan Gnyś odsłonił w Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie ufundowaną przez siebie tablicę pamiątkową poświęconą dwóm lotnikom Kampanii Wrześniowej: kpt Mieczysławowi Medweckiemu i por. Władysławowi Gnysiowi. Poniżej zamieszczam tekst przemówienia jakie wygłosił Stefan Gnyś na tej ważnej, historycznej uroczystości.


"STEFAN’S SPEECH: UNVEILING OF PLAQUE

November 17, 2018

KRAKÓW AVIATION MUSEUM

Cześć, witam, nazywam się Stefan Gnyś, syn pilota Władysława Gnyś.

Witajcie w tym słynnym muzeum w pięknym Krakowie na historycznym wydarzeniu upamiętniającym kapitana Mieczysława Medweckiego oraz porucznika Władysława Gnysia, którzy uczestniczyli w pierwszej bitwie powietrznej drugiej wojny światowej.

Wielkim przywilejem jest dla mnie i Janet to, że mogliśmy przyjechać z Kanady i być tu dziś z wami podczas odsłonięcia tej wspaniałej tablicy na Ścianie Pamięci, zadedykowanej dwóm pilotom, którzy walczyli przeciwko agresji nazistowskiej 79 lat temu na niebie ponad Polską.

Cieszę się bardzo, że rodzina Gnysiów jest licznie dziś reprezentowana, chciałbym jednak szczególnie wyróżnić członka rodziny Medweckich – 95 letnią kuzynkę Mieczysława Medweckiego, Panią profesor Annę Kornaś-Medwecką. Witamy Panią serdecznie.

Pomyśleć, że 1 września 1939 roku baza Rakowice znajdująca się niedaleko została zniszczona przez Luftwaffe i zrównana z ziemią.

Doskonałym planem dowódców było przesunięcie dywizjonów drugiego pułku lotniczego na sekretne lądowisko w Balicach dzień przed inwazją.

Pragnę przytoczyć fragmenty mojej książki zatytułowanej First Kills, streszczając wydarzenia, które miały miejsce w ukrytym miejscu w Balicach, gdzie piloci spali:

„We wczesnych godzinach 1 września Władek został gwałtownie obudzony przez przerażające dźwięki wybuchów i warkot przelatujących samolotów. Wyskoczył z łóżka i podbiegł do okna – w oddali niebo nad Krakowem było purpurowe. 29 letni pilot narzucił swój kombinezon lotniczy i z impetem otworzył drzwi sypialni, po czym ujrzał biegających w chaosie współtowarzyszy biegających w chaosie, wstrząśniętych tym, co także zobaczyli.

W tym momencie, dowódca Władysława, kapitan Medwecki, przybiegł krzycząc na korytarzu: ‘Wojna! Wojna! Natychmiast do samolotów!’ Zobaczył Władka i krzyknął: ‘Władek, lecisz ze mną!’

Podporucznik Gnyś wybiegł z Medweckim na lądowisko. Władek wskoczył do kokpitu i wystartował po prawej stronie swojego kapitana. Na około trzystu metrach, nadal wspinając się w powietrze, Gnyś zauważył nadlatujące z naprzeciwka pociski i 3 sylwetki samolotów nad głową.

Intuicyjnie skierował swój PZL na lewo i w dół. Zdołał odbić w górę nad koronami drzew i zmylić atakujące Stukasy, które siedziały mu na ogonie. Ponownie wzbijając się w powietrze zauważył, że samolot kapitana Medweckiego w niekontrolowany sposób kołysze się na dwie strony. ‘Trafili go!’ krzyknął Władek.

Po tym, Władek napotkał dwa powracające niemieckie bombowce, które następnie zestrzelił stając się pierwszym zwycięskim polskim pilotem.

Kiedy Gnyś dotarł w końcu do bazy, na obrzeżach Balic ujrzał płonący na ziemi samolot – PZL kapitana Medweckiego. Pół godziny wcześniej biegł krzycząc: ‘Władek, lecisz ze mną!’ Teraz już go nie było.

Jesteśmy dziś tu jednak aby upamiętnić pierwszą śmierć i pierwsze zwycięstwo.

Jestem niezmiernie dumny, że mogłem ufundować niniejszą tablicę pamiątkową, jednak nie byłoby to możliwe bez pomocy następujących osób. Pragnę im podziękować za wkład i poświęcenie w ten projekt. Jestem im dozgonnie wdzięczny.

· Dyrektorowi Krzysztofowi Radwanowi, jego pracownikom i wolontariuszom.

· Dominikowi Kościelnemu za jego wyjątkowe zdolności organizacyjne i komunikacyjne oraz za to, że z sukcesem doprowadził ten projekt do końca.

· Profesorowi Jerzemu Nowakowskiemu – niezwykle utalentowanemu i sławnemu artyście, który stworzył tę piękną tablicę. Po ceremonii proszę spojrzeć na nią z bliska, przeczytać tekst oraz przyjrzeć się wyrazistym obrazom.

· Agnieszce Gnyś za pomoc w tłumaczeniu.

Reasumując, wierzę, że niniejsza tablica symbolizuje siłę obywateli Polski, którzy wierzą w radość z wolności, ekspresji i demokracji. Nie zapominajmy, że Polska pierwsza stanęła do walki!

Dziękuję Ci bardzo"


Od lewej stoją: Dominik Koscielny, Stefan Gnyś, Anna Medwecka-Kornaś, Krzysztof Radwan, Jerzy Nowakowski

0 views
  • Facebook Clean
  • Twitter Clean
  • Flickr Clean