• Leszek Mańkowski

Z wizytą u twórcy Wyróżnienia Honorowego im. Dedala

Na pięknym Roztoczu, pośród pagórków i lasów znajduje się maleńka mieścina o nazwie Kaczórki. Znana jest z tego, że zamieszkuje tam małżeństwo Kozdrów. Basia i Mieczysław Romuald - pilot, instruktor i działacz społeczny lotnictwa sportowego. To pomysłodawca i wykonawca pierwowzoru Wyróżnienia Honorowego im. Dedala - najważniejszego, najpiękniejszego i najbardziej prestiżowego wyróżnienia nadawanego przez Radę Seniorów Lotnictwa Aeroklubu Polskiego wybitnym instruktorom i nauczycielom lotniczym.


Basia i Mietek Kozdrowie z Medalem Rady

Statuetka wręczana jest w trakcie corocznego Zlotu Miłośników Żaru, w Międzybrodziu Żywieckim. Na spotkania te zjeżdżają z kraju i zagranicy miłośnicy kultowej Góry w liczbie często przekraczającej sto osób.

Mieczysław Kozdra jest członkiem Kapituły przyznającej wyróżnienie. Niestety od jakiegoś czasu boryka się z chorobą oczu, która nie pozwala mu na podróże. Ba, nie pozwala też na uprawianie drugiej po lotnictwie pasji - malarstwa.

W takiej sytuacji nie pozostało mi - prezesowi Rady Seniorów - nic innego, jak osobiście odwiedzić naszych zacnych przyjaciół.

Pierwsze podejście nie wypaliło ze względu na awarię samochodu, ale w chłodny wtorek 18 maja zawitałem pod gościnny dach Willi pod Cirrusem.



Gospodarze czekali na mnie z poczęstunkiem, ale i ja nie przyjechałem z pustymi rękami. Moja Krysia upiekła bowiem pyszny placek ze śliwkami, który jak się okazało smakował wybornie. Po kawie wyjawiłem cel swojej wizyty. Otóż, Rada Seniorów, przyznała naszemu koledze Mieczysławowi Kozdrze "Medal Rady", za wybitne osiągnięcia i zasługi w pracy społecznej na rzecz lotnictwa sportowego.

Mieczysław nie spodziewał się takiego obrotu sprawy. Twardziel, który wiele widział i przeżył, wyraźnie się wzruszył... Ja zresztą też! Pomyślałem, że dla tej wspaniałej chwili warto było gnać pół Polski...

A później Mietek pokazał mi swoją pracownię i opowiadał o zrealizowanych i tych niezrealizowanych projektach.


Ten obraz Mietek malował dwa i pół roku...

Kiedy wczesnym wieczorem zbierałem się do powrotu, smutno było wyjeżdżać. U Kozdrów panuje wspaniały klimat. Cała willa przesycona jest pasją właściciela... Obiecałem sobie oraz Mietkowi, że tu wrócę... Niebawem!

Tekst i foto L. Mańkowski


56 views0 comments